Reklama
  • Poniedziałek, 13 czerwca 2016 (13:10)

    Dominika i Michał Wiśniewscy. Musieli się rozstać, by znów się pokochać…

Wzięli na swoje barki za wiele ambitnych wyzwań!

Reklama

Na ten samolot Michał Wiśniewski (44) nie mógł się doczekać. Obok niego w hali przylotów niecierpliwiła się trójka dzieci: 9-letnia Etiennette, 8-letnia Vivienne i 11-letni Max. Każde ściskało w rękach mały bukiecik kwiatów. Michał zaś stał z olbrzymim bukietem purpurowych róż… Kiedy w drzwiach pojawiła się wysoka blondynka, wszyscy na raz rzucili się ją wyściskać.

– Michał miał łzy w oczach i po raz pierwszy, odkąd się znamy, po prostu zaniemówił – opowiada Rewii Dominika Tajner-Wiśniewska (36). Nie było to zwykłe przywitanie… Dominika miała wyjechać góra na tydzień. Przyjęła propozycję udziału w programie Agent w telewizji TVN, który kręcony był w Republice Południowej Afryki. Pomyślała więc, że to dobra okazja, by trochę odpocząć od spraw, które ostatnio przytłaczały ją w Polsce.

A nie ma co ukrywać, że i w domu, w rezultacie przepracowania, układało się różnie. Brakowało czasu, by spokojnie o wszystkim z mężem porozmawiać. Dzieci z jednego małżeństwa, dzieci z drugiego… Mama Michała też nie mogła już tak często, jak dawniej przyjeżdżać z Łodzi i pomagać, ponieważ podupadła na zdrowiu.

Spakowała więc walizkę i poleciała 14 tysięcy kilometrów od Polski

Nawet nie przypuszczała, że program tak ją pochłonie. Niebezpieczne zadania i wysiłek fizyczny ją wykańczały. Zasypiała snem kamiennym i nie czuła, jak z tygodnia zrobił się… miesiąc! A w Polsce codzienność wręcz zwaliła się na głowę Michała Wiśniewskiego.

Dotychczas był świetnym tatą, ale przybyło obowiązków. Rano zawożenie dzieci do szkoły, po południu ich odbieranie, wieczorem kąpanie i kładzenie do łóżek. A do tego jeszcze normalny cykl koncertowy. Pomagała mu wprawdzie teściowa, ale i tak największa odpowiedzialność spoczywała na jego barkach.

– Boże, spraw by wreszcie odpadła i wróciła do nas – modlił się co wieczór. Sam już nie wiedział, co bardziej mu dokuczało, czy poczucie osamotnienia i bezradności w obliczu mnóstwa codziennych spraw, czy też tęsknota za ukochaną kobietą. Życie go nie rozpieszczało. Do dziś ze smutkiem wspomina czas, gdy wraz z bratem uciekał przed pijanym ojcem. Ale jeszcze gorzej było, gdy rodzina się rozsypała.

Jako mały chłopiec trafił do domu dziecka, a potem do rodzin zastępczych. U obcych nie da się czuć bezpiecznie. Ojciec popełnił samobójstwo, kiedy Michał miał 14 lat. Z mamą nawiązał dobry kontakt dopiero jako dorosły człowiek, gdy i ona uporała się ze swoimi problemami. Straszne przeżycia z dzieciństwa już na zawsze go ukształtowały.

Łapczywie szukał miłości, długo nie potrafił zrozumieć ani siebie, ani innych. Trzy małżeństwa skończyły się porażkami. Pierwsze z wokalistką Magdą Femme. Drugie z tancerką Mandaryną (ma 13-letniego syna Xaviera i 12-letnią córkę Fabienne).

Po trzeciej żonie, wokalistce Ich Troje Annie Świątczak, zostały córeczki Etiennette i Vivienne. Czwarte małżeństwo zawarł po trzech latach znajomości z córką słynnego trenera skoczków narciarskich – Dominiką Tajner. Ona była także po rozwodzie. Samotnie wychowywała Maxa.

Mimo nie najlepszych doświadczeń Michał po raz kolejny postanowił połączyć życie prywatne z zawodowym

Dominika zajęła się opieką nad dziećmi i domem, ale przede wszystkim została menadżerką muzyka. Stanęło przed nimi bardzo trudne zadanie. Postanowili sprawić, że jego gwiazda zacznie na nowo świecić dawnym blaskiem. Tak jak było przed laty.

Dlatego od ślubu w 2012 roku właściwie nie mieli wolnej chwili. Sprawy zawodowe i życie prywatne zlały się w jedno: nie wiadomo było, kiedy są małżeństwem, a kiedy pracują. Ciężka praca zawodowa opłaciła się.

Ich Troje znów koncertuje, fani zapełniają sale, a 25 czerwca odbędzie się specjalny jubileuszowy koncert, który pokaże telewizja Polsat. Cena tego wysiłku jest jednak wysoka. – Michał jest perfekcjonistą – mówi Rewii pani Dominika. – Przy koncertach Ich Troje pracuje nawet 40 osób. Wystarczyło, że jedna coś zawaliła, a reakcja łańcuchowa prowadziła do wybuchu.

A Michał miał pretensje do mnie…

Dlatego rozstanie dobrze im zrobiło. Przypomniało, jak wiele dla siebie znaczą. Gdy Michał Wiśniewski zobaczył żonę na lotnisku, zabrakło mu słów. Zrozumiał, że tak właśnie dane im było pokochać się na nowo. – Mam najlepszego męża na świecie! – mówi teraz bardzo wzruszona Dominika. – Trzeba było mi aż na miesiąc wyjechać, by te drobne problemy, które narastały znikły. Wiemy już, że za mało mamy czasu, by go marnować na kłótnie o małe rzeczy.

Więcej na temat:Agent TVN | tajner | Mama | Mama | Mama | mama

Zobacz również

  • Michał Wiśniewski (43) ma powody do dumy. Radości dostarcza mu czworo jego dzieci. Nie dosyć, że są prymusami w szkole, to jeszcze mają liczne talenty. Vivienne (7) i Etiennette (10) pięknie... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.